
Ostatnia płyta Ortegi Cartel "Nic się nie dzieje" zapadła mi w pamięc nie tylko dlatego że na pojawił się na niej Reno oraz Finker a dlatego że była to dawka świetnej muzyki zrobionej z wielką zajawką. Powodem czego nowa produkcja patr00 oraz Pitera musiała przyciągnąc moją uwagę ... a na jak długo ? zapowiada się że na minimum całe wakacje.
Pierwsze co to wydanie oraz cała akcja promocyjna wytwórni Asfalt Record płyty "Lavoramy" zasługuje na pochwałe, ciekawe zapowiedzi oraz 2 teledyski mogą skusic przecietnego słuchacza do sprawdzenia tego materiału.
Za wszystkie bity odpowiedzialny jest patr00 który jednocześnie pojawia się w kilku trackach na majku.Dzieki niemu strona muzyczna tej produkcji jest jej największym atutem chodz nie zawsze przypada mi ona do gustu, to muszę stwierdzic kunszt oraz umiejętności beatmakera mieszkającego w Kanadzie.
Rap na płycie można opisac jednym zdaniem "raz lepszy, raz gorszy". Piter i patr00 nie są wybitnymi raperami lecz mimo tego nie przeszkadzają nam w słuchaniu płyty, co jest już plusem. Inna sprawa to goście na płycie którzy prezentują naprawdę stały fajny poziom od Ostrego do The Jonesz. Na szczególną uwagę zasługuje kawałek Finkera "Niby się żyje" który moim skromnym zdaniem jest fenomenalny.
Jedynym minusem na płycie jest za dużo "skitów" które wręcz dominują całą produkcje ... aż chce się wykrzyczec "chcemy więcej rapu a mniej pierdolenia".
Ocena 8+/10